Zainteresowanie szkołą kosmetyczną dla początkujących

Nauka przedmiotów ścisłych zawsze była moją zmorą. Słabe oceny z matematyki czy fizyki to u mnie norma. Stan ten utrzymywał się latami, na każdym etapie edukacji. Przyznam, że nie należałam do najlepszych uczennic w klasie. Nauka nie stanowiła mojej pasji. Traktowałam to raczej jak przykry obowiązek, podobnie uczęszczanie do szkoły. Nie mogłam doczekać się, kiedy ten koszmar się skończy i zacznę pracować. Tu pojawił się kolejny problem…

Nauka w szkole kosmetycznej dla początkujących

szkoła kosmetyczna dla początkującychWybór przyszłego zawodu wcale nie jest prosty. Zwłaszcza dla osoby, która nie ma bliżej określonych zainteresowań. Nie przejmowałam się tym jednak, bo nie warto. Rodzice nauczyli mnie, żeby żyć chwilą, po co myśleć o tym, co zdarzy się za jakiś czas? Szkoda życia. Pieniądze jednak nie leżą na ziemi, czynsz sam się nie zapłaci, a jedzenie nie znajdzie się magicznym sposobem na stole. Trzeba wziąć się w garść i szukać pracy. Na początek może być cokolwiek. Żadna praca nie hańbi. Roznoszenie ulotek czy sprzątanie biurowców to też dobre zajęcie. Grunt, żeby nie siedzieć bezczynnie w domu. Moja koleżanka podsunęła mi ciekawy pomysł. Szkoła kosmetyczna dla początkujących – brzmi w sam raz dla mnie. Złożyłam od razu podanie i się dostałam. Mam nadzieję, że podołam wyzwaniu. Kosmetyczka to przecież dobry i poważany zawód. Dużo się nauczę i będę miała sporo klientek! Przynajmniej taką mam nadzieję. Przecież każda dziewczyna lubi mieć ładnie pomalowane paznokcie. Zbliża się lato – to oznacza gorący okres w zawodzie kosmetyczki. Dla mnie to lepiej. Niedługo zaczynam obowiązkowe praktyki. Jestem bardzo podekscytowana tym faktem.

Dobrze, że moja koleżanka udzieliła mi tak dobrej rady. Teraz widzę przyszłość w jasnych kolorach. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli. Oby tak było, to będę szczęśliwa.

Top